Program „Państwo w państwie” Polsatu News ujawnił dramatyczną historię 47-letniego Pawła Hoffmana z województwa śląskiego, który zmarł po ponad 30 godzinach oczekiwania na właściwą pomoc medyczną. Mężczyzna dwukrotnie trafił na SOR – najpierw w Dąbrowie Górniczej, potem w Sosnowcu – zanim jego stan stał się krytyczny.
Wszystko zaczęło się w pracy, gdy突然 poczuł silny ból w lewej części brzucha i zaczął wymiotować. Kolega zauważył, jak słabnie, więc natychmiast trafił na Szpitalny Oddział Ratunkowy w Zagłębiowskim Centrum Onkologii w Dąbrowie Górniczej. Lekarze zdiagnozowali zatrucie pokarmowe i problemy z nerkami, podali leki, po czym odesłali go do domu z zaleceniem wizyty u nefrologa.

Kolejnego dnia, 16 lipca, stan pacjenta pogorszył się, dlatego zgłosił się do Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego nr 5 im. św. Barbary w Sosnowcu. Tam przez wiele godzin diagnozowano zatrucie pokarmowe lub niewydolność nerek. Zapadła decyzja o hospitalizacji na oddziale nefrologicznym, ale z powodu braku wolnych łóżek pozostał na sali obserwacyjnej SOR.
Sekcja zwłok ujawniła rozległą patologię aorty – wymagała pilnej interwencji
17 lipca, po ponad 30 godzinach od pierwszej wizyty, doszło do zatrzymania krążenia. Mimo reanimacji, mężczyzny nie udało się uratować. Sekcja zwłok wykazała rozległą patologię w łuku aorty – schorzenie zagrażające życiu, wymagające natychmiastowej diagnozy i leczenia w specjalistycznym ośrodku naczyniowym.
Lekarz i ekspert Ryszard Frankowicz, komentując sprawę dla Polsat News, podkreślił, że poważne zmiany w aorcie powinny być widoczne w rutynowych badaniach już podczas pierwszej wizyty na SOR. Pacjent wymagał pilnego skierowania do wyspecjalizowanej placówki.
W dokumentacji medycznej odnotowano, że konsultacja kardiologiczna odbyła się zbyt późno – dopiero w trakcie reanimacji. Rzecznik Praw Pacjenta wskazał na brak należytej staranności w udzielaniu świadczeń medycznych.
Prokuratura bada sprawę. Rodzina domaga się sprawiedliwości
Sprawą zajmuje się Prokuratura Rejonowa Sosnowiec-Północ. Michał Łukasik poinformował, że po zebraniu materiału dowodowego powołany zostanie zespół biegłych, który oceni, czy doszło do błędu diagnostycznego lub uchybienia w sztuce medycznej.
Rodzina zmarłego jest zdruzgotana. Ojciec 47-latka, Jan Hoffman, nie może się pogodzić z tragedią i pyta, dlaczego syna nie przewieziono do innego szpitala. Na razie nie ustalono odpowiedzialności – kluczowe będą opinie biegłych i wyniki śledztwa.
Dlaczego szybka diagnoza na SOR jest kluczowa?
Ta tragedia pokazuje, jak istotne jest precyzyjne i natychmiastowe rozpoznanie poważnych schorzeń, zwłaszcza związanych z układem krążenia. Patologie aorty, takie jak tętniak czy rozwarstwienie, wymagają pilnej interwencji chirurgicznej – opóźnienia mogą być śmiertelne.
Brak szybkich konsultacji specjalistycznych i błędy diagnostyczne na SOR-ach niosą dramatyczne konsekwencje, co potwierdza ta sprawa.
Standardy medyczne i potrzeba reform
Rzecznik Praw Pacjenta oraz eksperci medyczni podkreślają konieczność najwyższej staranności w opiece nad pacjentami. Każdy przypadek powinien być traktowany indywidualnie, z zapewnieniem bezpieczeństwa i dostępu do odpowiednich procedur.
Historia Pawła Hoffmana budzi refleksję nad stanem polskiej ochrony zdrowia i wskazuje na potrzebę systemowych zmian, by uniknąć podobnych tragedii w przyszłości.