Arktyczne mrozy zmierzają do Polski. Synoptycy podali datę, tak zimno jeszcze nie było, nawet -35 st. C

Po tygodniach względnej łagodności zima w Polsce niespodziewanie szykuje scenariusz, który zaskakuje wielu obserwatorów pogody. Chociaż kalendarzowa wiosna już niemal na horyzoncie, nad Europę Środkową nadciąga silny wyż baryczny. To właśnie on sprowadza mroźne, arktyczne powietrze, które wkrótce może zdominować meteorologiczne statystyki kraju.

 

Potężny wyż baryczny i jego konsekwencje

Obecna sytuacja baryczna nad Europą przypomina układy typowe dla najsurowszych zim ubiegłego stulecia. Kluczową rolę odgrywa potężny ośrodek wysokiego ciśnienia, który ustabilizował się nad Skandynawią i północno-zachodnią częścią Rosji. W meteorologii taki układ działa jak gigantyczny wentylator – zasysa ekstremalnie wychłodzone, suche powietrze polarne i transportuje je bezpośrednio nad terytorium Polski.

Towarzyszący temu brak chmur nasilający radiację – czyli wypromieniowywanie ciepła z powierzchni ziemi zaraz po zachodzie słońca – dodatkowo wzmacnia spadki temperatur, zwłaszcza nocą. Połączenie wyżu skandynawskiego z syberyjskim sugeruje budowę rozległego i bardzo trwałego wału wysokiego ciśnienia, co znacząco zwiększa ryzyko długofalowego i wyjątkowo silnego okresu mrozów.

obrazek

 

Przewidywane temperatury w kolejnych dniach

W najbliższych dniach czeka nas stopniowy, ale wyraźny wzrost mrozów. Od niedzieli, 8 lutego, wyż rozciągający się od Grenlandii i Morza Norweskiego sięgnie Polski. Noc z niedzieli na poniedziałek zapisze się jako jedna z najzimniejszych w ostatnich latach.

Prognozy modelu ECMWF wskazują na ostre spadki temperatur szczególnie w rejonie Lubelszczyźnie, Zamojszczyźnie i granicy z Białorusią, gdzie słupki rtęci mogą spaść do -26°C. W Warszawie przewiduje się mrozy na poziomie -21°C, a nawet zazwyczaj cieplejsze regiony, takie jak Pomorze czy Wielkopolska, odnotują dwucyfrowe mrozy. Niedzielny dzień upłynie pod znakiem temperatur maksymalnych rzędu -16°C na wschodzie.

 

Szok termiczny i tymczasowa odwilż

Sytuacja baryczna zacznie się dynamicznie zmieniać w połowie tygodnia. Od środy, 4 lutego, do Polski wciśnie się cieplejsze powietrze z zachodu. W piątek, 6 lutego, nastąpi absolutny szok termiczny – na Dolnym Śląsku temperatury maksymalne dojdą do 10°C na plusie.

Radość z przejściowego ocieplenia będzie jednak przedwczesna. Od poniedziałku, 9 lutego, mapy znów barwią się na fioletowo, co zwiastuje powrót mroźnego wyżu kontynentalnego. W centrum kraju i na wschodzie ponownie zobaczymy spadki do -20°C i -21°C.

 

Ekstremalne temperatury i przemiany w aerologii

Od mniej więcej 13-15 lutego nastąpią duże przeobrażenia w rozkładzie pola barycznego nad Europą, które mogą zapoczątkować całkowitą zmianę mroźnego wyżu skandynawsko-rosyjskiego. Jednak do tego czasu termometry na północnym wschodzie mogą spaść do rekordowych wartości.

Precyzyjne dane wskazują, że w północnych i północno-wschodnich rejonach Polski temperatura może spaść nawet do -30°C. Dla warstwy przygruntowej prognozy są jeszcze bardziej niepokojące – miejscowe zastoiska mrozu mogą zanotować wartości około -35°C.

 

Gdzie jest najzimniej? Rekordowe odczyty stacji pomiarowych

Już teraz widać siłę nadciągającej fali mrozów dzięki stacjom pomiarowym. W ostatnim poranku na północnym wschodzie kraju temperatura spadła do -27,7°C, a na Warmii i Mazurach, Mazowszu, Lubelszczyźnie i częściowo w woj. pomorskim odnotowano poniżej -20°C.

Siarczysty mróz został zarejestrowany w Biernatkach pod Augustowem, gdzie stacje telemetryczne wskazały -29,8°C. Prawdziwe załamanie skali nastąpiło jednak w miejscowości Budry koło Węgorzewa, gdzie termometry pokazały -33,2°C, czyniąc ten region obecnie najzimniejszym miejscem w strukturach pomiarowych IMGW.

Takie warunki to nie tylko groźba zamarznięcia wody – mróz ma potencjał, aby zmieniać strukturę materiałów budowlanych oraz wpływać na właściwości paliw w zbiornikach, co rodzi dodatkowe zagrożenia techniczne i ekologiczne. Setki szkół zamknięto w całym kraju, a służby informują o zgonach z powodu wychłodzenia.

 

Perspektywa długoterminowa

Obecne układy baryczne należą do najbardziej trwałych i odpornych na przebudowę w naszej części świata. Jeśli struktura wyżu utrzyma się przez dłuższy czas, może to oznaczać jeden z najsilniejszych ataków zimy od wielu lat. W dalszej perspektywie prawdopodobnie powróci do nas cyrkulacja strefowa (zachodnia, atlantycka) z cieplejszymi i bardziej wilgotnymi masami powietrza, jednak do tego czasu Polska pozostanie w żelaznym uścisku mrozu.

 

 

 

error: Content is protected !!