Ryby – bazowy element zdrowej diety
Ryby są powszechnie uważane za nieodzowny składnik zdrowego odżywiania. Są lekkie, łatwo przyswajalne, a jednocześnie dostarczają wartościowego białka oraz kwasów tłuszczowych omega-3. Szczególnie tłuste gatunki, takie jak makrela, śledź czy sardynka, to źródło cennych witamin A i D, a także kwasów DHA i EPA, które wykazują działanie przeciwzapalne i wpływają korzystnie na układ krążenia. Dodatkowo ryby zasobne są w jod, selen oraz witaminę B12 – niezbędną do prawidłowego funkcjonowania układu nerwowego. Dlatego właśnie w piramidzie żywieniowej plasują się wyżej niż czerwone mięso.
W praktyce jednak korzyści zdrowotne ryb zależą od ich gatunku i pochodzenia. Nie wszystkie ryby oferują takie same wartości odżywcze, a niektóre mogą budzić wątpliwości dietetyków.
Tilapia – popularna, lecz kontrowersyjna
Tilapia zyskała dużą popularność jako tani i łatwy w przygotowaniu rodzaj mięsa rybiego, który nie posiada zbyt wielu ości, a jej smak bywa określany jako neutralny. Jednak badania cytowane przez Morski Instytut Rybacki alarmują, że to właśnie mięso tilapii często zawiera najwyższe stężenia metali ciężkich – ołowiu, rtęci czy kadmu – spośród dostępnych na rynku ryb.
Co więcej, stosunek korzystnych kwasów omega-3 do prozapalnych omega-6 w tilapii wypada niekorzystnie, co jeszcze bardziej podważa jej miejsce w zdrowej diecie. Szansy na poprawę sytuacji nie daje intensywna hodowla – głównie prowadzona w Chinach i Wietnamie. Tamtejsze standardy żywienia tilapii pozostawiają wiele do życzenia: ryby są karmione przetworzonymi paszami, podawana jest im sztuczna suplementacja hormonów i antybiotyków, a warunki hodowli dalekie są od europejskich norm. W konsekwencji filet z tej ryby ma mniej składników odżywczych, za to więcej zanieczyszczeń, niż konsumenci by oczekiwali.
Eksperci nazywają tilapię jedną z najmniej korzystnych ryb, które można włączyć do codziennej diety.
Alternatywa, która naprawdę się opłaca – śledź
Dla osób, które chcą wydać mniej, ale wciąż stawiać na zdrowe ryby, śledź jest doskonałym wyborem. Poławiany w chłodniejszych wodach Atlantyku, dostarcza znacznie większych ilości kwasów omega-3 DHA i EPA, a także witaminy D, której w naszej szerokości geograficznej często brakuje. Krótszy cykl życia śledzia sprawia, że rzadko gromadzi on toksyny czy metale ciężkie, co czyni tę rybę bezpieczną nawet dla kobiet w ciąży i dzieci.
Kwasy omega-3 obecne w śledziu pomagają utrzymać prawidłowy poziom cholesterolu, a selen jest ważny dla pracy tarczycy i układu odpornościowego. Niezależnie czy spożywany jest świeży, marynowany, czy w oleju, śledź łączy w sobie dostępność, niską cenę oraz wysoką jakość odżywczą.
Choć tilapia może kusić niską ceną i wygodą, jej profil zdrowotny jest daleki od ideału. Wybór śledzia to inwestycja w zdrowie – dla odporności, serca i układu nerwowego.